Wyremontowano dach nad halą sportową w Kosowie Lackim.
Dzięki dofinansowaniu z budżetu Województwa Mazowieckiego (w wys.72.000,00 zł) w ramach „Mazowieckiego Instrumentu Wsparcia Infrastruktury Sportowej MAZOWSZE 2019” dokonano przebudowy stropodachu na hali sportowej w Kosowie Lackim. Wykonano m.in.:
- Roboty rozbiórkowe ( obróbek blacharskich, murów i słupów, izolacji cieplnej),
- konstrukcję dachową,
- roboty murowe ( przemurowanie kominów)
- pokrycie dachowe, w tym obróbki blacharskie i podbitkę.
Przebudowa dachu na hali sportowej oraz nad wejściem do budynku była koniecznością dla prawidłowego funkcjonowania obiektu. Mimo doraźnych remontów, każdorazowe intensywne opady deszczu czy śniegu powodowały przeciekanie dachu, a co za tym idzie – niszczenie podłóg i pozostałych elementów ścian i podłoża. Realizacja projektu zapobiegnie utracie wartości użytkowej obiektu. Pełnowymiarowa hala sportowa z boiskami do piłki ręcznej, siatkowej, koszykowej, tenisa ziemnego i halowej piłki nożnej oraz widownią, jest jedynym tego typu obiektem na terenie gminy.









23 listopada 2019 r. w kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Kosowie Lackim odbył się pogrzeb kpr. Edwarda Iwanowskiego ps. „Szatan”, „Biały”. Był żołnierzem 30 Dywizji Piechoty Armii Krajowej okręgu Polesie, która szykując się do planu „Burza” operowała na Podlasiu z Uderzeniowymi Batalionami Kadrowymi AK okręgu Sokołów Podlaski dowodzonymi przez ppor. Czesława Grądzkiego „Krzemienia” oraz oddziałem Narodowych Sił Zbrojnych pod dowództwem ppor. Franciszka Malinowskiego „Buksa”. W związku z licznie przybywającymi ochotnikami przystępującymi do tych jednostek, zaistniała konieczność dozbrojenia ich. „Krzemień” postanowił więc odebrać broń wrogowi. Na granicy miejscowości Telaki i Kutyski, na wysuniętej linii kolejowej Małkinia-Sokołów Podlaski kwaterowało w drewnianym domu 4 Niemców i 12 własowców z formacji bahnschutz, której zadaniem była ochrona kolei i jej szlaków. Mimo dobrze przygotowanego planu akcja przeprowadzona w drugi dzień Świąt Wielkiej Nocy, 11 kwietnia 1944 r. nie powiodła się. Właściciel budynku obiecywał, że drzwi wejściowe będą otwarte. Nie udało się jednak tego zrobić. Wzięcie ich szturmem zniszczyło element zaskoczenia, który miał być kluczem do powodzenia. Zbudzeni Niemcy otworzyli do partyzantów ogień z broni maszynowej.















